piątek, 1 stycznia 2010

Zaczynamy od długów

Witam.
Stary rok pożegnał mnie nie zbyt hojnie. Można powiedzieć że dał solidnego kopa w dupę na wejście w rok 2010. Piszę tak ponieważ zostawiłem 31.12.2009r 150zł na imprezie Sylwestrowej w Krakowie przy nie zbyt miłym zdarzeniu dla mnie.
otóż idę sobie uliczkami do rynku z moją paczką. Nie piłem wtedy nic- byłem trzeźwy jak łza, a była to godzina przed nowym rokiem, patrzę- a tu wiele osób pije sobie piwa, szampany i inne mocniejsze trunki bez obawy że straż czy policja mogą ich przyłapać mandatem. Pomyślałem sobie że i ja mogę skoro oni na legalu sobie piją.
No i wyciągnąłem mojego calsberg'a i począłem sączyć piwko. Przypominam byłem trzeźwy, nie awanturowałem się a inni także pili nie obawiając się kontroli. Aż tu nagle podchodzi (nie wiadomo z kąd) straż miejska i zaczynają mnie legitymować. Głupia sprawa pomyślałem- inni piją mnie złapali- spoko, i tak żegnam ten trudny dla mnie rok.
Myślałem że mandat wynosi 50zł!! dali mi 100zł, myślałem że mam 2 tyg do zapłacenia!!jest tylko tydzień, myślałem że mogę sobie to kosztowne piwo dopić- myliłem się, ostrzeżono mnie że moge dostać od innego strażnika kolejny mandat.
No ok. trochę bolało mnie to nie powiem, wydałem 150zł (50 zł podróż do Krakowa, i 2 piwa i jedzenie w McDonald'sie)i to by lekki cios dla kieszeni mojej- jako studenta, i osoby która ludzi oszczędzać pieniądze a tu nagle klopsik.

Ktoś powie- 150zł- wielkie mi rzeczy- idź do roboty obiboku, 150zł zarobisz w 3 dni. No ok, rozumiem ale:

1.150zł dla bezdomnego lub kloszarda- to jest MAJĄTEK
2.150zł dla ucznia, studenta- to jest DUŻA kwota pieniędzy
3.150zł dla pracownika na normalnym etacie za 2 000 zł- to jest ŚREDNIA kwota
4.150zł dla pracownika na normalnym etacie za 5 000 zł- to jest MAŁA kwota

Tak więc zależy dla kogo odpowiednie pieniądze są odpowiednio duże i znaczące.
Więc nie mówcie że 150 zł to mało!! bo to mało może powiedzieć jedna z naszych 4 grup.

Tak więc na początku swojej drogi do miliona jestem zadłużony na 100zł, 50zł wydałem na MC, piwo i podróż do Krakowa, co też muszę sobie odbić dlatego przyjmuję że mam dług w wysokości 150zł z tym że 100zł z niego muszę oddać w ciągu tygodnia!!!
(na dzień dzisiejszy nie mam środków wolnych).

Nie bolało by mnie to tak bardzo gdybym na sylwka cały grudzień nie oszczędzał a jeszcze chciałem właśnie za 100zł kupić książki o tematyce biznesowej- po nowym roku, no i mam;/ CHOLERA!!

No ale było i nie ma, prawo Hakima. Trzeba się wziąć w garść bo jakoś trzeba to odrobić w "polu" i przy okazji zrobić milion.

Tak więc nie jesteś czytelniku w złej sytuacji jeżeli nie masz nic!!! jesteś na zero- pomyśl o tym kto ma długi nierzadko przekraczające 10 000 zł!!! A to już niezła kwota by pomnożyć pieniądze.

Ja zaczynam z długiem 150 zł. jestem w tej drugiej kategorii w naszym zestawieniu co nie daje mi najlepszych rokowań- ale damy radę!!
Zaczynamy zabawę!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz