piątek, 10 lutego 2012

Po dłuższej przerwie ...

Witam Po dłuższej przerwie!
Trochę przez ten długi czas się działo, i nadal dzieje... W sumie nie do końca na plus:)
Ogólnie mój największy koszt jakim było auto- sprzedałem, we wrześniu ubiegłego roku. Pochłaniał znaczną część mojej i tak skromnej wypłaty. Na szczęście udało mi się ponownie przesiąść na komunikacje miejską:)

Po drugie zrezygnowałem ze studiów. Nie widziałem większego sensu dalszego pobierania nauki na tym kierunku na który uczęszczałem z powodu braku zainteresowania kierunkiem no i oczywiście także nie dałem rady zaliczeniami. To jest właśnie ta gorsza strona tego co się działo przez najbliższe miesiące. Ogólnie zraziłem się chyba do studiowania i przechodzenia tego wszystkiego jeszcze raz, dlatego dałem sobie spokój, choć wiem że to się prędzej czy później na mnie zemści... Pewnie prędzej niż później jak znam życie. Choć w przyszłości jestem pewien że jeszcze raz po tych wszystkich perypetiach ponownie pokażę się na uczelni i spróbuję ponownie. Nie wiem kiedy to nastąpi.
Rozmyślam jeszcze nad opcją bycia wolnym słuchaczem na zajęciach, rozważam tą myśl cały czas- zobaczymy co wymyślę.

Jeśli chodzi o pracę to cały czas pracuje tam gdzie pracowałem. Nic się nie zmieniło. Nie ma lepiej, ale tez nie ma gorzej. Jest jak jest choć mam już dość tej pracy. Brak szacunku niektórych klientów oraz bezpodstawne pretensje o wszystko i wszystkich po prostu wypaliły mnie zawodowo. Chce się z tond wyrwać. I to natychmiast. Choruję na samą myśl że ponownie muszę wstać do tej pracy. Dlatego właśnie aktywnie szukam innej.
I tu pojawia się problem. Większość ofert które wyszukuje w internecie dotyczą albo ściśle wykwalifikowanych robotników/inżynierów/pracowników, zazwyczaj w sektorze budowlanym, mechanicznym, obróbkowym- ściślej: technicznym. Albo są to propozycje tak naprawdę składane przez firmy widma które żerują na pracownikach. Jak pisałem wyżej że kiedyś brak wykształcenia i rezygnacja ze studiów odbije się na mnie... teraz się to właśnie dzieje. Niestety mimo szczerych chęci do pracy to nie wystarczy. Trzeba mieć twardy fach w łapie oraz min 3 lata doświadczenia. Jednego jak i drugiego nie posiadam. Bardzo chętnie pracowałbym najpierw za połowę stawki byle by tylko było przyuczenie do zawodu lub dalszych prac. Tak więc brak wiedzy fachowej i/lub doświadczenia= brak NORMALNEJ (nie użyje słowa porządnej) pracy. A ja nie zamierzam naciągać babcie i dziadków na popierdolony cyfr... Pol... gdzie tak naprawdę jest to oszustwo ze strony ludzi którzy namawiają do podpisu umów.
Byłem na kilku rozmowach kwalifikacyjnych. Ale niestety po pracy ani widu ani słychu.
Opcji jest kilka. Mianowicie albo pójdę do byle jakiej pracy tylko żeby była kasa (lepsza niż na stacji). Może zdarzy się cud i ktoś mnie zatrudni do normalnej pracy, nawet z przyuczeniem ja jestem chętny i otwarty...
Mogę także podnieść swoje kwalifikacje. Czyli zapisać się na jakiś kurs po którym łatwiej będzie mi znaleźć prace. I tak myślałem o: Kursie na Wózki widłowe, O kursie na operatora Koparko-ładowarki, o kursie na obsługę i programowanie obrabiarek cnc. Inne kursy mi nie przychodzą do głowy...

Jeśli macie jakieś pomysły odnośnie innych kursów które mogą się przydać to bardzo proszę o podpowiedź w komentarzach:) z góry Dziękuję :)

Jest jeszcze opcja że dotyram trochę miesięcy, będę dorabiał na czymkolwiek i będę oszczędzał każdy grosz. Po wielkich staraniach, wyrzeczeniach itp odłożę zamierzoną sumę do kupna samochodu ciężarowego do 3,5T. Kupię go i wejdę we współpracę jako kurier w jednej z firm kurierskich, lub jako przedstawiciel-kierowca w innych firmach. Można chyba także wejść w współpracę z marketami budowlanymi przy przewozie materiałów budowlanych itp...
To przecież też jest myśl. A ja nie boję się ciężkiej pracy więc rozważam tą opcję.
Choć w obecnej pracy boję się że trochę dużo minie czasu na uzbieranie odpowiedniej kwoty...

9 komentarzy:

  1. Dobrze,że wróciłeś. Pisz dalej.

    Opcja z własnym autem dostawczym jest chyba najciekawsza.

    Kombinuj dalej i staraj się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewentualnie może praca fizyczna w większej firmie. Największym problemem jest jednak załapanie się, ale później są możliwości. Firmy często inwestują w swoich pracowników i ich szkolą. Warunek jest taki, że trzeba myśleć, a nie tylko dobrze pracować. Mój znajomy z wykształceniem podstawowym znalazł pracę w firmie zatrudniającej kilkuset pracowników. Najpierw pracował fizycznie, ale ponieważ był jedynym wyciągającym wnioski, a nie tylko wykonującym polecenia, to później pracował jako szef małej brygady, później zrobił zaocznie szkołę średnią, aż w końcu został kierownikiem działu. Z tego co wiem ostatnio zarabiał ok. 5 tys. netto.

    Trochę jednak szkoda, że nie dałeś rady ze studiami. I nie chodzi o to, że mogą Ci coś w życiu dać. Tu chodzi o Twoje podejście do tematu. Ja mam zasadę, że nawet jak się wpakuję w coś nudnego, czy trudnego, to w ogóle nie dopuszczam możliwości, że może mi się nie udać. W najgorszym wypadku kończę to i zapominam. Idę w innym kierunku, ale nigdy nie zostawiam rozpoczętych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile już masz? Zmień wygląd bloga bo strasznie zamula.

      Usuń
  3. Kiedyś czytałem że klocki lego w Zagłebiu skupowałeś, jak jesteś z niedaleka to w Dąbrowie Górniczej jest fabryka Brembo, cały czas są przyjęcia, myślę że jeszcze około roku zajmie skompletowanie załogi bo jest z tym problem :D Trzeba tylko kurs CNC zrobić. Praca ciężka w systemie 4 brygadowym ale na pewno lepsza niż stacja :x

    OdpowiedzUsuń
  4. Może instruktor "L"? Zarobki w granicach 2000 zł. W większych miastach praca od ręki (zlecenia). Spokojnie da radę się utrzymać i opłacić szkołę. A studia trzeba skończyć. Gdybym miał coś polecić, to zdecydowanie informatyka. Inaczej to wózek albo praca na taśmie. Albo w aucie. W każdym razie jest to tyranie bez perspektyw i za marny grosz. Nie wiem czemu to rozważasz jako rozwiązanie. To ostateczność - z tym zawsze zdążysz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sa kursy dla bezrobotnych i to calkiem fajne , np. z uprawnieniami spawacza w spolce przy stoczni na pomorzu mozna zarabiac 12tys. miesiecznie netto .

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurs na operatora wózków widłowych oraz koparek na pewno Ci się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekamy na kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry pomysł ze zrobieniem kursu na operatora wózków widłowych. Z pewnością przyda Ci się w dalszej karierze zawodowej.

    OdpowiedzUsuń